Podpalacz aresztowany
Gdyby wszystkie trzy wyjścia były otwarte, a lokal miał wyjście awaryjne, nie byłoby tylu rannych — uznali strażacy, którzy badają przyczyny pożaru do jakiego doszło tydzień temu w dyskotece Pod Wilkiem w Karwinie na Zaolziu. Zginęła w nim 17-letnia dziewczyna, a 11 osób z poważnymi poparzeniami trafiło do okolicznych szpitali. Do zaprószenia ognia doszło w chwili, gdy jeden z tańczących zapalił racę. Policja już go aresztowała. Polacy bardzo często wybierają w soboty dyskoteki za Olzą, ale wśród rannych w lokalu w Karwinie nie było naszych rodaków.