Kierowcy skarżą się na fatalny przejazd przez centrum Milówki
W godzinach szczytu nie sposób tutaj swobodnie przejechać, bo jak wjedzie tir albo ciężarówka, to blokuje cały ruch - mówi Mirosław Mazur, kierowca samochodu osobowego. Podobnie jak on, również inni szoferzy uważają, że rozwiązanie komunikacyjne, jakie zastosowano w Milówce przy zbiegu ulic Grunwaldzkiej z Jana Kazimierza, było racjonalnym posunięciem. Budowa ronda była po prostu konieczna. Jednak przy jego projektowaniu nie do końca przewidziano jednak natężeniu ruchu oraz rodzaj pojazdów, które tędy przejeżdżają.